Tag Archives: Ludwik Hass

Czytam: zacznij od Hassa

Dopiero po kilku wpisach zorientowałem się, że część poświęconą książkom o wolnomularstwie rozpocząłem najgorzej, jak to tylko możliwe… Traktatem o regularności – to tak jak bym ateiście, który zaczyna się interesować Chrześcijaństwem podrzucał książki o reformacji, albo o Wielkiej Schizmie – zamiast podać Biblię. Jeśli więc, drogi Czytelniku, zaczynasz interesować się wolnomularstwem – parafrazując Zbigniewa Wodeckiego – „zacznij od Hassa”.

Zacznijmy od Hassa

Zacznijmy od Hassa

Kim jest prof. Ludwik Hass? To najważniejszy historyk polskiego wolnomularstwa. Tyle ode mnie. Po więcej szczegółów odsyłam do artykułów Tadeusza Cegielskiego i Janusza Maciejewskiego opublikowanych w Ars Regia.

Dziś uświadomiłem sobie, że pierwsza książka o wolnomularstwie jaką przeczytałem była autorstwa Ludwika Hassa. Było to ponad 10 lat temu. Nie pamiętam dokładnych okoliczności, w jakich po nią sięgnąłem, ale wiem, że znajdowała się w rodzinnej bibliotece… Wtedy też zaczęła się moja fascynacja wolnomularstwem, która to słabła, a to ożywała, ale cały czas mi towarzyszyła.

Od dwóch lat, potrzeba zgłębiania idei i historii wolnomularstwa jest we mnie coraz silniejsza .·.

Dziś 20.11.2011 – magiczna data – i faktycznie, magiczny to dzień.


Polscy masoni dla Niepodległej

Z okazji dzisiejszego Święta Niepodległości, postanowiłem poświęcić kilka słów polskim masonom. I choć nie napiszę tu niczego odkrywczego, to wyobrażam sobie zdziwienie i oburzenie twardogłowego anty-masona, “patrioty” rozrabiającego dziś na ulicach stolicy, który przeczyta, że w polskim Hymnie roi się od masonów Puszczam oczko 

11.11.11 Masoni dla Niepodległej

11.11.11 Masoni dla Niepodległej

Ano roi się. I o ile wobec samego autora hymnu – Józefa Wybickiego pojawiają się sugestie, że mógł on być wolnomularzem, o tle w przypadku Jana Henryka Dąbrowskiego jest to pewne!  Również  data dzisiejszego święta ma wiele wspólnego z wolnomularstwem.  Zarówno wśród piłsudczyków, jak i zwolenników Dmowskiego byli masoni. Szeroko o tym pisze m.in. Ludwik Hass czy Wojciech Giełżyński.

Paradoksem jest też to, że okres II RP tak umiłowany przez polską prawicę, jest czasem, w którym wolnomularze piastowali bardzo wiele funkcji publicznych. Byli premierami, ministrami posłami, dyplomatami… masonem był też pierwszy prezydent –  Gabriel Narutowicz.

Chyba nie ma w naszej historii drugiego takiego okresu (oczywiście, poza czasem, kiedy to Król Polski był masonem), w którym wolnomularze tak bardzo przeniknęli do struktur państwowych. I choć historycy wolnomularstwa niejednoznacznie oceniają ten okres, to nie można zapomnieć, że po ponad 120 latach niewoli w Polsce brakowało fachowców przygotowanych do rządzenia krajem.. Pozwolę sobie wysnuć tezę, że przed odzyskaniem Niepodległości spora część elit w masonerii odnajdywała wolność. Dlatego masoneria polska początku XX wieku była kuźnią kadr dla przyszłych wolnych obywateli. Czytaj dalej